Oczywiście, że marzy się im 6 zeta za litr - moim zdaniem jest to niepotrzebne sianie paniki, bo właśnie na takich "ekspertów" reagują rynki. Z tego co się orientuję, cena ropy na rynkach światowych już dawno spadła i utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie. Przykład? Jeszcze z 3 tygodnie temu myślałam, że w Niemczech pęknie granica 1.50 euro za litr diesla. Od 2 tygodni ceny powoli spadają i obecnie stoją w zakresie 1.35-1.38
Tylko w Polsce jakoś inaczej
Pzdr




Moja zawartość
Kobieta
Historia nazw wyświetlanych
